fbpx

BLOG HELUKABEL POLSKA

Wiarygodne źródło informacji o kablach i branży elektrycznej

Trójka wygrywa

25.09.2019

Na mapie, odległość między elektrownią wodną a stacją przyłączeniową wydaje się bardzo mała. Mimo to, budowa nowej sieci średniego napięcia na tym dystansie jest trudnym zadaniem.

Hydroelektrownia Ralph’a Poschenrieder’a znajduje się w bawarskim regionie Allgäu u stóp Alp. Zamienia ona energię rzeki Obere Argen w czystą energię elektryczną. „Mój pradziadek wybudował pierwszą część elektrowni w 1927 roku”, wspomina Poschenrieder, obecnie jedyny właściciel elektrowni. „On i mój dziadek doprowadzili elektryczność do wiosek, w których sprzedawali ją bezpośrednio miejscowym mieszkańcom.” Obecnie elektrownia generuje jeden milion kWh energii elektrycznej rocznie – odpowiada to zużyciu energii przez 250 gospodarstw domowych. Energia elektryczna jest dostarczana bezpośrednio do sieci regionalnej. Jednak w związku z pracami remontowymi wymaganymi przez operatora sieci okazało się, że Poschenrieder musi zainstalować nową sieć średnionapięciową latem 2018 roku.

POPRZEZ SKAŁY I LASY Stara trasa, położona jeszcze przez jego ojca, trzykrotnie przecinała bieg rzeki i przebiegała pod wilgotną leśną glebą, kamiennymi ścieżkami i wzdłuż drogi. Położenie jej wymagało wielu dni mozolnego przedzierania się przez las buldożera kopiącego rów, a następnie po zakończeniu tej pracy, ludzie musieli przeciągnąć trzy zestawy ciężkich kabli wzdłuż krętej ścieżki. On z kolei wybrał krótszą i bardziej bezpośrednią trasę niż jego przodkowie: „Nowa trasa jest o około jeden kilometr dłuższa niż poprzednia, jest również bardziej stroma i przebiega w terenie”, wyjaśnia. „Jednak ostatecznie pozbyliśmy się starych przeszkód – skał, trzech przejść rzecznych i ulicy. Dzięki temu trasa stała się bardziej dostępna, między innymi dla maszyn, w rezultacie czego powstał pomysł położenia trzech kabli bezpośrednio na sporym odcinku całej odległości.”

Poschenrieder od razu uzyskał wsparcie od firmy HELUKABEL. Regionalny menadżer sprzedaży Thomas Hörmann wyjaśnia, „Chodziło o uniknięcie zarówno żmudnego kopania, jak i ominięcie starej trasy. Wykopanie trasy niewiele dłuższej od jednego kilometra zajęłoby przynajmniej dwa tygodnie.” Dlatego firma HELUKABEL zaproponowała specjalnie skonstruowany trójkomorowy bęben kablowy. W połączeniu z pługiem kablowym operowanym przez Poschenrieder’a było to rozwiązanie idealne, gdyż oznaczało trasę wymagającą jednokrotnego przebycia.

Trójkomorowy bęben kablowy znacznie przyspiesza proces kładzenia nowych linii zasilania.

TRZY W JEDNYM „Równocześnie nawinęliśmy trzy potrzebne im kable na bęben trójkomorowy i wysłaliśmy je do Allgäu”, podaje Hörmann. „Tam bęben został podniesiony na pług kablowy, który następnie zakopał trzy kable średnionapięciowe w ziemi na głębokości jednego metra wzdłuż planowanego przebiegu.” Poschenrieder dodaje: „Pracę wykonano zaledwie w pół dnia. Większość otworów w ziemi ulegnie samoistnemu zamknięciu, a resztą zajmie się przyroda.”

Jest zadowolony także z innych powodów. „Na przykład, straty przesyłowe są teraz znacznie mniejsze”, zauważa. „Poza tym, wszystko jest teraz nowoczesne. Wątpię, czy będę miał jakiekolwiek problemy związane z tym przez resztę swojego życia.”

 

« Wróć do listy artykułów

Najnowsze wpisy:

Jeśli szukasz najwyższej jakości kabli do swojego projektu, przemysłu, budownictwa - zapraszamy do kontaktu z dedykowanymi przedstawicielami w Twoim regionie.